Baby Tula — Recenzje
Zobacz zdjęcia naszych klientów z Tula tu: GALERIA
Nosidełko Tula kupiłam na początku 2013 roku. Od początku jest używane bardzo intensywnie - codziennie, a nawet kilka razy dziennie - w pierwszych miesiącach w pozycji z przodu, a odkąd moje dziecko podrosło, również z tyłu. Nosidełko zostało przyjęte przez moje dziecko od pierwszego założenia. Moja córka potrafi w nim spać, a także cierpliwie wysiedzieć podczas dłuższych wędrówek. Tula sprawdza się również wtedy, gdy trzeba często wyjmować i wsadzać z powrotem dziecko do nosidełka. Operacja zajmuje nam dosłownie minutę. Z racji intensywnego użytkowania materiał, z którego wykonane jest nosidełko, przetarł się w dwóch miejsach - producent zaproponował naprawę na swój koszt i wykonał ją ekspresowo. Osobiście polecam więc nie tylko samo nosidełko, ale również firmę Tula za jej życzliwą, pro-kliencką postawę.
- Aldona J. (Warszawa)/wrzesień 2014
   
**********************************************************************************************************************************************
Witam. Jestem baaardzo zadowolona, bo państwa chusta elastyczna jest rewelacyjna. Materiał jest bardzo dobry, przede wszystkim miły w dotyku, nie mechaci się, no i te kolory... Przede wszystkim nic się z nim nie dzieje - nie rozwleka się pod ciężarem dziecka. Każdego dnia mały wędruje ze mną po całym domu przytulony, a po 15 min. już śpi. To wiązanie, które mi Pani przysłała, bardzo dobrze trzyma dzieciątko. Ja tylko żałuję, że nie kupiłam chusty zaraz po urodzeniu. No ale wówczas nie miałabym Waszej :-) Na nosidło Aleksander jest jeszcze za maly, ale samo wykonanie jest super. Dziękuję bardzo i pozdrawiam serdecznie. PS.Cieszę sie, że trafiłam na waszą stronę, bo jest naprawdę przekonywująca. 
- Izabela Siczyńska
   
**********************************************************************************************************************************************
Chciałam podziękować za szybką przesyłkę nosidełka ergonomicznego. Jest super! Byliśmy z Bąbelkiem na spacerku i był zachwycony. Cały czas śpiewał, przytulał się do mamy, rozglądał się, bo ten świat jest bardzo zadziwiający. A po spacerze patrzył mi w oczy z taką miłością, oddaniem, zadowoleniem i gaworzył sobie, aż łzy napływają do oczu ze wzruszenia, jak o tym myślę. Tak jest za każdym razem kiedy używam nosideła, chociaż mam je tylko tydzień. To była najlepsza inwestycja dla nas i naszego Skarbeńka. Bardzo się cieszę, że trafiłam na waszą stronę. 

- Kamila Kamińska 

**********************************************************************************************************************************************
 Thanks for making such great carriers! We absolutely love our Tula. It's truly comfortable, high quality and has a nice design. We have owned and tried several different Mei Tei's as well as structured carriers and are glad that we finally found our favorite one. We have been using ours daily and couldn't imagine a day without it. We have been using it with our daughter since she was 4 months old. She loves being carried in it and takes a nap whenever we go for a long walk or she can't settle herself at nap time. It's very versatile, easy to use on both the front and back. It fits both of us very well, even though I'm small and my husband is tall. Thanks again, very happy customers.

- Foege Family (San Diego, CA)

**********************************************************************************************************************************************

Nosidła TULA są pierwszymi, które lubimy i umiemy obsługiwać :) A mam już pół szafy chust i nosideł..

- Magda "ekoMaluch" 

********************************************************************************************************************************************** 
Bardzo dziękujęmy za przepiękne nosidełko :-) Właśnie do nas dotarło i w rzeczywistości jest jeszcze ładniejsze niż na zdjęciach!!!
-Kamila Szczawinska (modelka)
**************************************************************************************************************************************************

 Szczegółowo przedstawię Wam mój pierwszy raz z Tula.Teoretycznie miałabym je od wczoraj, gdyby M. nie minął się z listonoszem. Przyszło więc czekać, do ósmej rano. Pojechałam z młodym na pocztę, Pani podała mi przesyłkę i minę miałam nietęgą - tam nic nie ma. Leciutki kartonik pod rękę, małego na rękę, torebkę w rękę i do samochodu. Tymiś do fotelika, a ja zabrałam się za rozpakowywanie z taką werwą, jak czyniłam to w wieku młodzieńczym rozpakowując prezenty bożonarodzeniowe. Ufff... jest chociaż właściwy kartonik, który sam w sobie wydał mi się bardzo estetyczny. Po otwarciu zamarłam - łypnęla do mnie okiem sowa i... rozpłynęłam się... - 4.5 roku, 16 kg, 104/110. Pozwoliła się zainstalować i...ała!!! Klamra wbiła mi się w szyję. Szybka regulacja tasiemkami i ktoś wyłączył grawitację. Przestała działać siłą ciążenia. Nie czułam ninkowego ciężaru. Mimo że to wyrośnięty dzieć, siedział sobie naprawdę wygodnie i milusio - zeznania zawartości.
Pasy naramienne świetnie się ułożyły, podobnie jak i pas biodrowy. Siłą rzeczy panel był ciut przykrótkawy, ale bardzo ładnie otulający, pupka ślicznie "wpadnięta". Póki co nie dostrzgłam najmniejszego "ale". Boleję, że jutro mnie nie ma cały dzień. Za to zrekompensuję to sobie w niedzielę i obiecuję relację uzupełnić o wrażenia ze spaceru z Tymisiem .
Nosidło miało być głównie zakupem warsztatowym. Zdaje się jednak, że będzie w użytku codziennym.
Ulka - gratuluję, jestem pod niesłabnącym od rana wrażeniem!!!
- Ania, mama Tymisia 
**********************************************************************************************************************************************
 Dziękuję bardzo, bardzo za serdeczną odpowiedź. To niezwykłe, jak jesteś pomocna i gotowa wyjść na przeciw moim potrzebom i wątpliwościom. Wczoraj byliśmy na długim 3 godz. spacerze, prawie cały czas Franuś był w nosidełku na plecach i rewelacja! Za drugim razem udało mi się tak zapiąć, że sama odczułam różnicę, to "utrząchanie dziecka wgłąb" jest skuteczne. Rzeczywiście, Tuli to super komfort noszenia. Ja (raczej drobna) nosiłam go sama przez ten czas i było mi bardzo wygodnie (i przyjemnie), zero obciążenia, choć mój skarb waży jak Ci pisałam 11 kg. No i Franek też zachwycony! Choć jest aktywnym dzieckiem i od tygodnia zaczął sam chodzić, to ani na moment nie zaprotestował na tak długie noszenie w nosidle. Widać ma przyjemność z przytulenia (nosiłam go w chuście od 3 tyg. życia). A ja mam i przyjemność i wygodę. I zdecydowałam się sprzedać chusty. Dziękuję bardzo i za pomoc i za to cudne nosidełko! 
- Zuza mama Franka 
********************************************************************************************************************************************** 

Nosidełko doszło, dzięki raz jeszcze za sprawny i miły przebieg transakcji i transportu. Jest prześliczne! I genialnie mi się w nim nosi, mąż już też testował. Super! Bardzo się cieszę, że kupiłam Tuli, nie odbiega jakością ani wygodą od mojego wymarzonego Ergo. Tak więc jestem mega zadowolona i jeśli będę miała jakieś ciekawe zdjęcia, podeślę.
-Ewa J. 


********************************************************************************************************************************************** 

 Serdecznie polecam te nosidełka! Nosimy z mężem synka zawsze, kiedy to tylko możliwe i nosidło TULI sprawdza się rewelacyjnie! Prosto się zakłada i reguluje. Posiada wszelkie zabezpieczenia, więc dziecko jest w nim naprawdę bezpieczne i zadowolone."
- Basia i Krzys, rodzice Michałka 

**********************************************************************************************************************************************
MT troszkę ze mną powędrowało: sprawdzany był w domu do spania, na krótkim i długim spacerze oraz w trakcie intensywnego ruchu na koncercie. Panel - przyjemny w dotyku materiał, dobrze dobrane kolory. Nie za sztywny, nie za miękki, taki w sam raz.
Pasy wypełnienie w odpowiednim miejscu wąskie, nie zjeżdżające z ramienia. Szybko miło i przyjemnie sie wiązało. Zagłówek świetny!! Akurat by dziecko mogło wyciągnąć rączki. Tu plus i za wysokość i za rozstawienie pasów. I trzymało główkę przy spanku. Nie czulam obciążenia nawet po 3 godzinnym spacerze (moje szczęście waży 9,5 kg) nic sią nie wbijało, full komfort. Rodzice 14-kilowego chłopczyka też uznali MT za jedno z wygodniejszych. A Tatuś do tych bardziej posturnych sią zalicza." 
- mama Gajenki
********************************************************************************************************************************************** 
"Nosidło bardzo wygodne, pasy miękko wypełnione, grubość i długość wypełnienia bez zarzutu. 
Podobał mi się materiał, z którego uszyte były pasy, miał dobrą "przyczepność", dzięki temu MT można było idealnie dociągnąć, pasy nie zjeżdżały, nie luzowały się i nie musiałam mocno naprężać i trzymać przy wiązaniu, jedyna mała wada - czysto kosmetyczna wynikająca z tej "przyczepności", materiał trochę "obłaził".
Długość pasów dla mnie na styk, podobało mi się to, bo nie lubię dyndających ogonów, ale tęższa lub wyższa osoba mogłaby już się nie zawiązać. Należę do tych średnich wagowo i wzrostowo 38-40/169.
Panel:
Wymiary panela idealne do noszenia starszego dziecka z rączkami na wierzchu. Panel szeroki, ale proporcjonalnie niski." 
- ulala.v 
**********************************************************************************************************************************************
"Zacznę od tego, że materiał jest fajny, miły w dotyku, jednocześńie gruby i miękki, wydaje się być dość wytrzymały. 
To mi się od razy rzuciło w oczy. 
Podobają mi się bardzo gumeczki na końcach pasków, które pozwalają skrócić paski do niezbędnego minimum. 
Podobają mi się te zmiękczenia przy nóżkach dziecka.
Podoba mi się kieszonka z przodu, choć niewiele można w nią schować 
Pasy naramienne są bardzo wygodne. 
Nosi się lekko, ciężaru dziecka nie czuć prawie wogóle. 
Nawet mój mąż dał sobie je założyć (nie, to nie jest normalka u nas w domu, Meitaia mój mąż nie uznaje), ale nie dał się sfocić, bo kwiatki mu nie leżą."
- Ewa K. (Kangurkowo.pl) 
**********************************************************************************************************************************************
"sliczne materiały, materiał jest miękki, miły, no cudny po prostu. kieszonka z przodu bardzo fajna , te gumki na koncach pasków do zwijania tez super , bardzo ładnie otula dziecko bokami , fajnie wypełniony, bardzo wygodny"
- Ola, mama Michałka 
********************************************************************************************************************************************** 
Podzielam zachwyty nad Tuli. Jest solidne, ale materiał w dotyku jest przecudowny! Fajny patent z wypełnieniem pod nóżkami, nie ma szansy, żeby coś uciskało. 
- Aurora 
****************************************************************************************************************************************************************
Ja też dzisiaj dostałam moje Manu )))) I jak obiecałam w poście przywitalnym teraz czas na recenzję. A mogę być mało obiektywna bo nie miałam wcześniej żadnego nosidełka ergonomicznego w ręku. Wszystkie znałam tylko z netu. Dodam że mój maluch ma 6,5 mies. i ok. 8,5 kg wagi.
- organizacyjne plusy: szybka przesyłka, ładnie i starannie opakowane pudełko
Co do nosidełka:
- największy plus - to zadowolony mąż, który stwierdził, że teraz też będzie nosił (do chusty jakoś się nie mógł przekonać). 
To własnie on jako pierwszy na siebie włożył nosidełko. Tutaj miałam trochę stracha czy będzie na niego dobre, bo mąż ma spory brzuszek. Ale jak to on powiedział: "o mam jeszcze zapas i mogę jeszcze przytyć " . No i oczywiście zadowolony syn szczególnie po tym jak wylądował na moich plecach po raz pierwszy w życiu i mógł mnie ciągnąć za włosy.
Pozostałe plusy:
- długość pasa biodrowego pasująca nawet na osoby o większych gabarytach
- super pomysł z gumkami żeby długie tasiemki się ciągle nie majtały
- super jakość szycia
- miękki i lekki materiał
- komfort noszenia i bliskości taki sam jak w chuście 
- śliczne kolory i wygląd ogólny
-Iza (Pabianice) 
***************************************************************************************************** 
ja dzis dostalam swoje nosidelko
jest cudne, super uszyte, z dbaloscia o kazdy szczegol
mialam juz kilka nosidelek ale to bije na kolana wszystkie
polecam kazdemu
moje 16 kg szczescia nawet nie czuc
-Ania (Pruszcz Gdanski) 
***************************************************************************************************** 
No więc ja już noszę tydzień i moge powiedzieć więcej - nosidło Tuli dla mnie idealne!
- pas biodrowy ma klamrę z boku, dzięki czemu nie wpija mi się w oponki, 
- pas piersiowy regulowany, więc go sobie ustawiam wysoko i nie robi mi rokkokowego dekoltu tak jak to było w innych nosidłach,
- w porównaniu z manducą, i storczem Tuli ma grube pasy więc jest w nich bardzo wygodnie, 
- kolory moje więc tym cudowniej mi się nosi, 
- ponieważ są wakacje to zaczęliśmy nocne eskapady z synem, który zasypia sobie na plecach, a my nie mamy problemu z zamotaniem 5 m chusty...

- Anonimowo

*************************************************************************************************************

O zaletach Tuli już gdzieś tu pisałam. Teraz dodam jeszcze, że dzięki tuli mieliśmy bardzo, ale to bardzo udane wakacje. Tuli jest świetnym rozwiązaniem, gdy planuje się górskie wycieczki i spacery po ruinach zamków. Aby nie być gołosłownym, wrzucę kilka fotek
Nasze Tuli jest naszym jedynym ergo. Jest tak dobre, że nie mamy potrzeby próbować innych i możemy je polecić innym.
- Sylwana (Bielsko-Biała)
***************************************************************************************************************************
ok, ja tez jestem od niedawna szczesliwa posiadaczka Tuli od Uli, model Sowy II, a oto i moje wrazenia:
- przede wszystkim przemila wspolpraca i kontakt
- miekki material w panelu i w calej reszcie
- gumki za koncach kazdego pasa, dzieki ktorymi nadmiar pasa nie zwisa i nie dynda (juz rozumiem dlaczego sie nimi inni szczesliwi posiadacze zachwycali!)
- kapturek to super pomysl, sprawdza sie szczegolnie przy typowej irlandzkiej pogodzie 
- kieszonka na kapturek moze rowniez posluzyc na tel, klucze itp - u nas najczesciej na mala zabke do gryzienia
- obawialam sie przed zakupem, ze nosidlo bedzie za luzne na nasza Natalke, ze nie opnie ladnie, bo ona raczej z tych drobniutkich, ale baaardzo sie mylilam!
- proste w obsludze i komfortowe w noszeniu, latwo sciaga sie pasy naramienne, aby dobrze sie dopasowac
- nosidlo sie swietnie sprawdza dla mamy w rozmiarze M i taty XL
- sowy na panelu sa slodkie
- nie rozstajemy sie z Tuli, bo ja jakos bardzo chustowa nie jestem 

- Duda

****************************************************************************************************************************************************

znów ja - kolejny plus dostrzegłam to się dziele  można spokojnie prać w pralce i nic nie traci na urodzie - to niewątpliwie duży plus w porównaniu do innych nosideł

anqua (Warszawa)

******************************************************************************************************************************************************

tym razem muszę pochwalić baaaaardzo Ulę, czyli sprawczynię naszych Tulików. 
Już we wcześniejszym poście pisałam, że bardzo dobrze nosi się w nosidle - teraz potwierdzam ponownie, bo już trochę go uzywamy - kręgosłup nie boli, obciążenia (u mnie 11 kg) nie czuć, i bardzo łatwo się zakłada.A przy tym ładne, milutkie i mojemu szkrabowi dobrze sie spaceruje i śpi w Tuliku. 
Muszę jeszcze pochwalić firmę Tuli za uprzejmość, dobry kontakt i chęć pomocy przy kłopotach.
Jeszcze raz WIELKIE DZIĘKUJĘ 

- Magda (Bialoleka)

**********************************************************************************************************************************************************

To i ja dzisiaj stałam się posiadaczką Tuli Balboa, jest śliczniutkie 
Na szybko ubrałam i pierwsze wrażenia bardzo dobre, no i nareszcie tatuś bez wahania założył również - z chustą mu nie szło i nie zdecydował się na jej używanie 
Jakość wykonania bardzo dobra. Piękne wzory. No i jeden z podstawowych czynników dla których ja się zdecydowałam na Tuli: brak "zbędnych" dodatków jak tysiące guziczków, jakiś wszytych majtek, które ponoć potem straszakom przeszkadzają. Jest prosto a wygodnie i dobrze. Tak właśnie ma być. 
Mam nadzieję, że po dłuższym użytkowaniu będę mogła podzielić się jeszcze większą ilością pozytywów.
A Ula - bardzo miła, kontaktowa, tak być powinno. Uwielbiam gdy sprzedawca jest otwarty na kupującego i stara się doradzić.

- Agol (Pila)

*************************************************************************************************************************************************************