Blog — Baby Tula

Dowiedz się więcej: Nosidełko Tula Explore

by Agnieszka Milewska
on September 24, 2018
with 0 comments

Baby Tula zawsze wsłuchujemy się w potrzeby młodych rodziców i całej społeczności rodziców noszących. Przez lata tworzyliśmy nowe wzory, nowe produkty i dopasowywaliśmy naszą ofertę do Waszych wymagań. Nasze nowe nosidełko to odpowiedź na prośbę, którą słyszeliśmy wiele razy … możliwość pokazania dziecku trochę więcej świata. 

Podjęliśmy się tego zadania i do projektu naszych intuicyjnych, prostych w użyciu nosidełek Tula dodaliśmy kilka nowych cech, które pozwalają w ergonomiczny i wygodny sposób nosić je przodem do świata.

Nosidełko Tula Explore zachowało wszystkie zalety nosidełek Tula dając możliwość noszenia malucha przodem do świata. Projektując nowe nosidełko wiele czasu poświeciliśmy na rozmowy z rodzicami i ekspertami aby zaprojektować to wielozadaniowe a jednak proste nosidełko. Mamy nadzieję, że wiele rodzin zdecyduje się na noszenie dziecka blisko przy sobie i na korzystanie z wielu pozycji, które odpowiedzą na ich potrzeby.

Nosidełko Tula Explore będzie dostępne w czterech wersjach kolorystycznych już 25 września o 10:00 na babytula.pl.



Pozycje na każdy etap rozwoju, oraz pozycja przodem do świata

  • Wiele pozycji noszenia - przodem do świata, przodem do rodzica, na plecach rodzica - odpowiadających potrzebom dziecka na różnych etapach rozwoju.
  • Każda pozycja dostarcza naturalną, ergonomiczną pozycję najlepszą dla prawidłowego rozwoju bioderek i kręgosłupa dziecka i najwygodniejszą dla opiekuna i maluszka.
  • Zanim zdecydujesz się nosić przodem do świata upewnij się, że Twoje dziecko kontroluje mięśnie głowy, karku i korpusu a jego broda wystaje ponad panel nosidełka. Przodem do świata zalecamy nosić dzieci od 5,9 kg do 10 kg tylko w krótkich odcinkach czasu. W pozycji przodem do świata nie powinno się nosić śpiących dzieci.

Innowacyjny panel z prostą regulacją

  • Panel ma trzy ustawienia szerokości dzięki czemu rośnie razem z dzieckiem.
  • Nosidełko Tula Explore nie wymaga stosowania wkładki dla niemowlaka i może być używane w pozycji przodem do rodzica od 3.2 kg.

Miękka, regulowana poduszeczka podpierająca szyję dziecka

  • Można ustawić w kilku pozycjach aby zapewnić podparcie szyi i głowy noworodka i śpiącego dziecka.

Oddychająca i lekka bawełna

  • Nosidełko uszyto z miękkiej i oddychającej łatwej w czyszczeniu 100% bawełny.
  • Pierwsza kolekcja Explore dostępna jest w czterech wersjach kolorystycznych.

Dodatkowe wypełnienie zwiększa komfort noszenia

  • Miękkie i regulowane szelki zapewniają wygodę noszenia i pozwalają dopasować nosidełko do każdego użytkownika.
  • Szeroki i miękki pas biodrowy pozwala dobrze rozprowadzić ciężar dziecka.
  • Miękkie otwory na nóżki zapewniają wygodę dziecku.

Kieszonka na pasie biodrowym i odpinany kapturek

  • Pojemna kieszonka na pasie biodrowym.
  • Kapturek dopasowany kolorystycznie do materiału bazowego nosidełka wyposażony jest w zatrzaski. Kapturek podtrzymuje główkę, gdy dziecko śpi, chroni je przed słońcem i zapewnia dodatkową osłonę podczas karmienia piersią.

Poparty naukowo pogląd na temat pozycji noszenia dziecka – przodem do rodzica i przodem do świata

by Marta Jastrzebska
on September 14, 2018
with 0 comments

1 Sierpnia, 2018 Edukacja

W gościnnym blogu napisanym przez Henrika Norholta, Dyrektora ds. Nauki w firmie Ergobaby Inc., omawiamy niektóre aspekty rozwoju dziecka w pierwszym roku życia i jak odnoszą się one do prawidłowych pozycji noszenia dzieci. Mamy nadzieję, że pomoże Wam to dokonać świadomych wyborów dotyczących typu nosidełka oraz pozycji, którą będziecie cieszyć się wraz z dzieckiem na każdym etapie jego rozwoju.

POTRZEBA STYMULACJI MÓZGU

Zacznijmy od potwierdzenia podstawowej tezy, iż dobrze jest, aby dziecko poddawane było stymulacji przez rodziców i innych opiekunów. Jednym z kluczowych wniosków licznych badań dokonywanych nad rozwijającym się mózgiem niemowlęcia jest ukazanie konieczności właściwej stymulacji. Liczba neuronów noworodka odpowiada tej, którą posiadają dorośli. Brakuje mu jednak olbrzymiej ilości połączeń, które ostatecznie ukształtują jego osobowość i inteligencję. Połączenia te kształtują się na bieżąco i są całkowicie zależne od rodzaju bodźców, jakie dziecko otrzymuje ze świata zewnętrznego.

Każde doświadczenie dziecka aktywuje pewną część neuronów w jego mózgu. Im częściej dane doświadczenie ma miejsce, tym silniejsze stają się połączenia między aktywowanymi neuronami. Jak mawiają neurobiolodzy: „Komórki, które są razem pobudzane, łączą się ze sobą”.

Nie mniej jednak, niektóre rodzaje stymulacji są bardziej odpowiednie w określonych fazach rozwoju niż inne (np. bez sensu jest uczenie noworodka jazdy na łyżwach). Aby zrozumieć, jakie rodzaje stymulacji są odpowiednie i korzystne, musimy przyjrzeć się głównym fazom rozwojowym, które dziecko przechodzi podczas pierwszego roku życia.

TRZY ETAPY ROZWOJU DZIECKA

W pierwszych miesiącach po porodzie, głównym zadaniem rozwojowym niemowlęcia jest adaptacja do życia poza macicą. Musi ono opanować wiele podstawowych funkcji: ssanie, trawienie, oddychanie, wokalizowanie, defekacja i widzenie. Są to początkowo bardzo wymagające czynności, dlatego dziecko spędza dużo czasu w tak zwanych „stanach regulujących”: śpiąc, drzemiąc, marudząc i płacząc. Czasem uspokaja się i wchodzi w stan spokojnego czuwania. Jest wtedy ciche i rozgląda się uważnie, absorbując otaczający je świat, a raczej świat bardzo bezpośredni, jako, że zasięg jego widzenia przez pierwsze kilka miesięcy ogranicza się do 20-25 cm. Nawiasem mówiąc, jest to również przybliżona odległość między twarzą twoją a dziecka podczas trzymania go w ramionach lub karmienia piersią.

1) Wiek 2-3 miesiące

W wieku około 2-3 miesięcy dziecko zaczyna aktywnie poszukiwać kontaktów towarzyskich z dorosłymi i korzysta ze spojrzenia i uśmiechu, aby przyciągnąć uwagę, zainicjować rozmowy lub elementy zabawy. Matka zwykle reaguje wyolbrzymioną mimiką i używa wysokiego głosu, nazwanego przez genialnego badacza rozwoju dzieci, Daniela Sterna, „Mową Matczyną”. Zachęceni, dzielni ojcowie również spróbują swoich sił w takich rozmowach, jak tylko uświadomią sobie, ile niosą za sobą radości.

2) Wiek 2-6 miesięcy

Jest to moment wyznaczający początek fazy trwającej około trzech lub czterech miesięcy (między 2-6 miesiącem życia), w której dziecko jest intensywnie zainteresowane ludzką twarzą. Jej esencja polega na poznaniu zasad ludzkiej interakcji społecznej oraz nauce odczytywania i interpretowania ogromnej ilości ekspresji mimicznych, jakie będą pokazywać matka, ojciec i inni opiekunowie. Podczas ich wysiłków w celu nawiązania komunikacji, zaangażowania, czy też sprawienia radości, dziecko nauczy się tolerować i regulować podekscytowanie, a czasem także frustrację narastającą podczas każdego epizodu zabawy. Te niepozorne momenty są niezwykle istotne neurologicznie w tworzeniu empatii, budowaniu umiejętności społecznych i komunikacyjnych, zdolności do radości i tolerancji na stres.

3) Wiek 6 miesięcy +

Od około 6 miesiąca życia, wraz z pojawieniem się koordynacji wzrokowo-ruchowej, uwaga dziecka stopniowo zwraca się w stronę świata przedmiotów. Zaczyna się ono samodzielnie poruszać i początkowo poprzez czołganie, wyrusza na zwiedzanie okolicy eksplorując otoczenie i nowo pozyskaną zdolność. Główni opiekunowie (mama i tata) nie są już w centrum jego uwagi, jak miało to miejsce w poprzednich miesiącach. Ich główną rolą jest pomoc dziecku w rozszyfrowaniu i interpretacji niejednoznacznych sytuacji, w których czuje się ono niepewnie.

Przykładem tego jest test laboratoryjny, w którym dziecko musi przekroczyć zakryte szkłem (lub innym przezroczystym materiałem) wgłębienie w podłodze, aby dostać się do pożądanego przedmiotu. Najpierw sprawdzi ono wyraz twarzy matki – jeśli jej mina wyraża przerażenie lub niepewność, niemowlak nie przejdzie przez zagłębienie. Jeśli jednak matka poprzez mimikę zachęca do kontunuowania, dziecko podda się sugestii. Używa ono bowiem opiekuna do regulacji własnych emocji i zachowań.

Jest to faza, w której dziecko uczy się dzielić uwagę z inną osobą podążając za kierunkiem spojrzenia opiekuna, a także wykorzystując go do uzyskania przedmiotów poza zasięgiem ręki, poprzez wskazywanie i sprawdzanie, czy opiekun zwraca uwagę na pożądany przedmiot. Niemowlak będzie też emocjonalnie przywiązywał się do głównych opiekunów (zazwyczaj rodziców) i zacznie wykazywać oznaki niepokoju w przypadku separacji lub prób interakcji ze strony obcych, używając opiekunów jako "bezpiecznej bazy".

W JAKI SPOSÓB POWYŻSZE ETAPY ROZWOJOWE ODNOSZĄ SIĘ DO WŁAŚCIWEJ POZYCJI NOSZENIA DZIECKA W NOSIDEŁKU


Pozycja przodem do rodzica

Przez pierwsze kilka miesięcy niemowlak jest zdecydowanie bardziej zadowolony z bycia noszonym w pozycji „do wewnątrz”, zwrócony twarzą w kierunku opiekuna. Z punktu widzenia rozwoju, podstawowe zadania dziecka są początkowo związane z adaptacją do życia poza macicą, przy których nadmierna stymulacja nie jest wymagana. Jako iż pierwsze 2-3 miesiące to okres „społecznego przebudzenia”, w którym głównym obiektem zainteresowania jest ludzka twarz, pozycja przodem do rodzica w dalszym ciągu będzie odpowiednia dla większości dzieci, ponieważ da im wyraźny widok na, miejmy nadzieję, ekscytującą i stymulującą twarz opiekuna. Umożliwi to również obserwowanie twarzy opiekuna podczas sytuacji społecznych i komunikacji z innymi, zapewniając cenne doświadczenia edukacyjne.

W którymś momencie podczas pierwszego roku życia, większość dzieci skierowanych twarzą do opiekuna zacznie obracać głowę, aby lepiej widzieć co dzieje się za nimi. Biorąc pod uwagę elastyczność szyi dziecka i szeroki zakres widzenia, na który pozwala ruch oczu, w rzeczywistości okazuje się, że może ono zaobserwować całkiem sporo otaczającego je środowiska. Zwłaszcza, jeśli osoba dorosła niosąca dziecko jest należycie czujna na jego na sygnały i pomaga mu w wysiłkach zmierzających do zbadania otoczenia poprzez odpowiednie odwracanie się na boki. Jeśli to rozwiązanie ci odpowiada, a twoje dziecko wydaje się zadowolone, zdecydowanie zalecamy noszenie w pozycji przodem do rodzica.


Pozycja przodem do świata

Niektóre dzieci będą wyraźnie sygnalizować, że pozycja twarzą do opiekuna nie jest już dla nich wystarczająca do zapewnienia odpowiedniej stymulacji wzrokowej. Zupełnie jakby komunikowały: „Chcę zobaczyć cały świat”. Jeśli dziecko jest w stanie samodzielnie utrzymać głowę, co na tym etapie jest bardzo prawdopodobne, może być przemieszczone na plecy, biodro lub do pozycji przodem do świata, jeśli tylko będzie ergonomicznie wsparte.

Zalecamy jednak, aby pozycja twarzą „do zewnątrz” była stosowana tylko w krótkich odcinkach czasu, w spokojnym i znanym (najlepiej również dla dziecka) otoczeniu. Należy upewnić się też, że maluch ma kontrolę nad szyją i głową, a jego podbródek jest na tyle wysoko, że nie musi dotykać nosidełka.

Pamiętaj, że chęć niemowlęcia do bycia skierowanym w stronę świata może być tylko fazą przejściową. Możesz eksperymentować, co jakiś czas wkładając dziecko twarzą do ciebie i obserwując jego reakcję. Wiele maluchów, które przeszły przez fazę noszenia w pozycji „do zewnątrz”, po paru tygodniach ponownie wykazuje chęć bycia noszonym przodem do opiekuna.

Zmiana z pozycji przodem do świata na przodem do rodzica

Niemowlęta łatwo mogą zostać „przestymulowane” i przytłoczone bodźcami, więc gdy w pozycji przodem do świata twoje dziecko wygląda na nadmiernie pobudzone lub marudne, zalecamy przejście z powrotem do pozycji „twarzą do wewnątrz”, czy spróbowania umieszczenia go na plecach lub biodrze. Zwróć również uwagę na następujące oznaki – jeśli dziecko wydaje się zahipnotyzowane, albo wciągnięte w otoczenie bez możliwości odłączenia się, może być to znak, że czuje się niepewnie i dlatego musi stale monitorować sytuację, zamiast po prostu zrelaksować się w bliskości opiekuna. Dzieci dobrze reagują na widok rodzica, a rodzice z kolei mogą odczytywać więcej wskazówek patrząc na twarz swojego dziecka. Pozycja noszenia dziecka skierowanego twarzą do świata przez dłuższy czas jest niezalecana, ponieważ może zaburzać zdolność rodziców do właściwego reagowania i komunikowania się z dziećmi.

Kiedy dziecko skierowane jest przodem do otoczenia, jest odcięte od wyraźnego widoku twojej twarzy. Jest to szczególnie problematyczne w fazie noworodkowej, kiedy to interakcje z twarzą opiekuna są niezbędne dla optymalnego rozwoju neurologicznego mózgu dziecka.

Także w kolejnych stadiach rozwoju, niemowlak będzie często odnosić się do twarzy opiekuna, aby interpretować niejednoznaczne sytuacje. Niemożność odczytania mimiki rodzica w danej sytuacji może powodować u malucha niepotrzebny stres. Jeśli dzieje się to wielokrotnie, może nawet prowadzić do osłabienia podstawowej zdolności regulowania reakcji na stres, co w dłuższej perspektywie będzie negatywnie rzutowało na zdrowie psychiczne i fizyczne w dorosłym życiu.

Pozycja „na żabkę”

Najlepszą dla zdrowego rozwoju kręgosłupa i bioder dziecka jest pozycja szerokiego przysiadu, zwana też pozycją „na żabkę”. Jest to ta sama, w której umieszczane są dzieci ze zdiagnozowaną dysplazją stawów biodrowych, ponieważ stymuluje ona optymalny ich wzrost. Opieranie całego ciężaru ciała dziecka na pachwinach, z nogami wiszącymi do dołu, jest zwyczajnie nieoptymalne z fizjologicznego punktu widzenia. Dlatego też, zalecamy umieszczanie dziecka twarzą do otoczenia tylko w nosidełku oferującym pozycję siedzącą, bądź „na żabkę”.

„Przodem do rodzica” kontra „przodem do świata”

Kolejnym powodem, dla którego sugerujemy noszenie dziecka przodem do świata tylko przez krótkie odcinki czasu jest wygoda rodzica. W tej pozycji, dziecko może bardziej obciążać plecy opiekuna, ponieważ ogólnie trudniej jest nieść ładunek odwrócony od ciebie. Dlatego też, nie stosuj tego sposobu zbyt długo, a gdy poczujesz zmęczenie dolnej części kręgosłupa, przemieść dziecko na biodro lub plecy.

Zdecydowana większość dzieci będzie całkowicie zadowolona z bycia noszonym twarzą do opiekuna w wieku powyżej 6 miesięcy, nawet do 12 miesiąca, i jest to optymalna pozycja, którą zalecamy.

Wiek, w którym niektóre maluchy mogą protestować wobec noszenia ich przodem do opiekuna może bardzo się różnić, odzwierciedlając wielką zmienność zarówno wrodzonego temperamentu dzieci, jak i ich bezpośredniego otoczenia. Jeśli chodzi o środowisko, niektórzy rodzice przechodzą trudne chwile w pierwszym roku życia dziecka, które mogą być całkowicie niezwiązane z samym dzieckiem. Napięta atmosfera rodzinna może sprawić, że malec będzie szukał komfortu i bezpieczeństwa w swoich opiekunach i skupi się na tym niezwykle ważnym związku, zanim zacznie „wchłaniać” świat zewnętrzny. Zaniedbanie, z jakiegokolwiek powodu, zapewnienia niemowlakowi bezpiecznego środowiska rodzinnego, przy jednoczesnej próbie przedwczesnego narzucenia niezależności poprzez noszenie go twarzą do świata, może być szkodliwe dla jego rozwoju.


Noszenie na plecach

Pozycja tylna (na plecach opiekuna) jest zwykle stosowana, gdy dziecko staje się zbyt ciężkie, aby mogło być noszone z przodu lub na biodrze. Dla większości rodziców jest to około 10 kg, kiedy maluch ma mniej więcej rok.

Optymalna pozycja noszenia dziecka

Kluczem i podstawą do określenia, która pozycja noszenia jest optymalna, jest założenie, iż normalny rozwój zdrowego dziecka zawsze zaczyna się od początkowego zapotrzebowania na dużą ilość fizycznej bliskości i interakcji rodzic-dziecko, zmierzając stopniowo w kierunku większej niezależności i ciekawości w stosunku do całego świata. Należy jednak pamiętać, że ta powoli wzmagająca się eksploracja otoczenia w szerszym zakresie, wymaga stałego wsparcia ze strony opiekuna. Wsparcie to natomiast, jest najlepiej zapewnione poprzez umożliwienie dziecku używania twarzy opiekuna jako aktywnego tłumacza ogromnej ilości zupełnie nowych, a przez to potencjalnie stresujących sytuacji. Dlatego też, w większości przypadków najlepszym rozwiązaniem będzie noszenie dziecka twarzą skierowaną do ciebie.

Z tych wszystkich powodów namawiamy gorąco, abyście nosili dziecko przodem do siebie tak długo jak to możliwe, bez względu na to, czy jest ono umieszczone przed wami, na biodrze, czy plecach.

W wyjątkowych i szczególnych okolicznościach przedstawionych powyżej, można uciekać się do noszenia niemowlaka przodem do świata przez krótkie odcinki czasu.

Głównym przesłaniem tej publikacji jest, aby podążać za sugestią dziecka. Wiemy, że rodzice najlepiej znają swoje pociechy, więc wybierz pozycję, która najlepiej sprawdzi się dla ciebie i twojej rodziny, uwzględniając wyżej przedstawione uwagi.

Ten blog gościnny został napisany przez:
Dr Henrik Norholt jest członkiem Światowego Stowarzyszenia na Rzecz Zdrowia Psychicznego Niemowląt. Posiada tytuł doktora wydziału LIFE Uniwersytetu w Kopenhadze, w którym to mieście również rezyduje. Od 2001 roku zajmuje się badaniem skutków noszenia dzieci w różnych pozycjach w odniesieniu do ich psychologicznego i motorycznego rozwoju poprzez obserwację naturalistyczną.

Jest aktywnie zaangażowany się w studiowanie bieżących i przeszłych prac badawczych nad noszeniem dzieci, które umożliwia mu rozległa, współpracująca z nim międzynarodowa sieć lekarzy rodzinnych, położnych, położników, pediatrów i psychologów dziecięcych.

Konkurs z okazji dnia przyTULAnia

by Urszula Tuszewicka
on February 01, 2012
with 0 comments

 Wszystkiego Najlepszego z okazji Dnia przyTULAnia!!! 

Z tej okazji ogłaszamy KONKURS! 

Do wygrania Nosidełko TULA wzór Circle du Soleil


Zasady konkursu:

1- Napisz dwie recenzje nosidełek lub chust TULA na jakimkolwiek forum związanym z dziećmi, naturalnym wychowaniem dzieci, itp... Nie musi to być forum, może być np. mamanazakupach, opineo, ceneo, itd... Jeżeli nie posiadasz produktów TULA, poszukaj pytań lub komentarzy o naszych nosidełkach i napisz komentarze opierając się na faktach podanych na stronie, albo po prostu napisz, że chcesz nosic w TULA. 

Posty bez linku do strony TULA nie będą się liczyły. 

2- Poleć naszą stronę FB na swoim profilu FB. 

3- Wklej zdjęcie na naszą stronę FB i napisz dlaczego lubisz nosić w TULA, a jeżeli nie posiadasz produktów TULA, napisz dlaczego chciałabyś nosić w TULA. Poproś znajomych, aby polubili to zdjęcie. Aby spełnić warunek, musisz mieć przynajmniej 20 LIKÓW ;) 


Po spełnieniu tych 3 warunków, pod postem ogłaszającym konkurs napisz komentarz, że warunki zostały spełnione i chcesz wziąć udział w losowaniu! :) Wyniki ogłosimy 14 Lutego ;) 

W razie pytań, bardzo proszę o kontakt: [email protected]

Pozdrawiam serdecznie i dziękuję bardzo za chęć wzięcia udziału w naszym przyTULAnkowym konkursie.


Ula :)   

Niemowlę jest przystosowane do bycia noszonym.

by Urszula Tuszewicka
on October 27, 2011
with 1 comments

Twoje dziecko nie tylko chce być noszone, jest też naturalnie przystosowane do bycia noszonym.
Niektóre gatunki ssaków mają możliwośc pozostawiania swojego potomstwa w kryjówkach. Młode są przystosowane do bycia bez opieki, nawet do kilku godzin. Są też gatunki, których potomstwo zaraz po przyjściu na świat jest na tyle rozwiniete, że może wędrować ze swymi opiekunami o własnych siłach. Ludzi nie można zaliczyc do żadnej z tych dwóch grup. Naszych niemowląt nie możemy pozostawiać samych nawet na chwilę, a umiejętność chodzenia jest poza ich zasięgiem przynajmniej przez pierwszy rok życia. Człowiek od narodzin jest ewolucyjnie zależny od bliskości. Noworodek wymaga i oczekuje opieki, całe szczęście że, jego malutkie ciało jest idealnie przystosowane do noszenia i przytulania.



Kręgosłup maluszka, który potrafi już samodzielnie chodzić ma kształt litery S, natomiast zanim dziecko zacznie stawiać pierwsze korki, jego plecki układają się w literkę C. W tej pozycji naturalnym odruchem jest podciąganie nóżek. Jeśli położymy zdrowego noworodka, o prawidłowo rozwiniętym ukadzie męśniowym, na plecy, to zawsze będzie on podciągał nóżki przed siebie. Pozycja wyprostowana, w której nóżki leżałyby płasko wyciągnięte, jest niewskazana i niewygodna.

Kiedy bierzemy noworodka na ręce, jego reakcją jest również podciąganie nóżek i przybieranie pozycji, w której próbuje obejmować rodzica. C-kształtny kręgosłup nie mógłby nigdy odpowiednio wspierać ciężaru ciała przy chodzeniu, leżenie na płasko też nie jest na tym etapie fizjologicznie idealnym stanem. Kształt kręgosłupa noworodka i naturalnie skulona pozycja w pierwszych miesiącach życia, są jasną ewolucyjną sugestią, że dzieci są stworzone do noszenia.

Jeśli przypomnimy sobie naszych przodków, zauważymy, że skulona pozycja młodych, obejmujących nogami biodra swoich mam, powodowała, że opieka nad nimi była ułatwiona. Zwłaszcza, gdy ewolucja rozwinęła u nich wyprostowaną pionową pozycję ciała i pozbawiła, długiej sierści, która wcześniej stanowiła świetne miejsce chwytu dla potomstwa. Dziecko naturalnie składa się do noszenia, bo to w przeszłości warunkowało przetrwanie.

Przyszedł czas, gdy nasi przodkowie stracili większość owłosienia i ich dzieci nie miały już wystarczającej możliwości trzymania się ciał rodziców. Wtedy pierwotne mamy zaczęły ramionami podtrzymywać pupy i plecki swoich pociech. One natomiast potrafiły przylgnąć swym malutkim ciałkiem, rączkami i nóżkami, aby jak najbardziej ułatwić noszenie. Ruchy maleństwa pozostawały w pełnej synchronizacji z ruchami noszącego rodzica. Dziecko reagowało odpowiednio, aktywnie dostosowując swoją pozycję do opiekuna tak, że wspólne poruszanie się oparte było na symbiotycznej kooperacji. Każda nagła zmiana postawy rodzica spotykała się z szybką odpowiedzią w postaci zmiany pozycji dziecka. Noszenie nigdy nie było jednostronnym poświęceniem. Malutki człowiek od samego początku aktywnie wspiera swojego opiekuna, próbując mu jak najbardziej ułatwić wypełnianie chęci i potrzeby bycia blisko. Lekkie i giętkie ciałka naszych pociech są stworzone i idealnie przystosowane do noszenia.

Przybieranie skulonej pozycji, C-kształtny kręgosłup, odruchowe wtulanie się w rodzica i refleks w reakcjach na jego ruchy, to niepodważalne oznaki naturalnej adaptacji niemowląt do noszenia. Poza tym wszystkim, one chcą być noszone i robią, co tylko potrafią, aby ułatwić nam bycie blisko. Nie zostawiajmy więc maluszków w łóżeczku na długie godziny, nie ograniczajmy im perspektywy do nudnego widoku z wnętrza wózka, bo nawet króciutki spacer w ramionach rodzica jest pełną wrażeń wyprawą i niespotykaną okazją do budowania drogocennej więzi.

         

Nosidełka Tuli na targach Mother & Baby - Wrocław 2010

by Urszula Tuszewicka
on August 10, 2010
with 0 comments

Nosidełka Tuli wystąpily w tym roku na Targach Mother & Baby we Wrocławiu. Targi odbyły się w dniach 7-8 sierpnia 2010 w Hali Stulecia.

To wydarzenie przyciągnęło przede wszystkim liczne grono mam i tatusiów wraz z maluszkami oraz rodzin oczekujących dziecka.

Targom towarzyszyły między innymi warsztaty wiązania chust do noszenia niemowląt, zajęcia prowadzone przez Szkołę Rodzenia, szkolenie dotyczące udzielania pierwszej pomocy dziecku oraz wiele innych atrakcji.

Nosidełka Tuli wywarły ogromne wrażenie na rodzicach już noszących dzieci, a także na tych, którzy po raz pierwszy zetknęli się ze czymś takim jak nosidełko ergonomiczne. Katarzyna Piechowska, doradca noszenia dzieci w chustach i nosidłach miękkich, w trakcie targów uczyła jak i w czym właściwie nosić maleństwa. Tłumaczyła rodzicom dzieci poniżej 4 miesiąca życia, ze najlepszym rozwiązaniem dla dzieci jeszcze nie trzymających sztywno główki są chusty. Tych, którzy nie znali chust a okazali zainteresowanie odsyłała do stoiska Klubu Kangura, gdzie przemiłe panie cierpliwie uczyły jak wiążąc chusty. Innym, Kasia pokazywała nasze łatwe w obsłudze, przesympatyczne Nosidełka Ergonomiczne, które są genialną alternatywą chusty dla rodziców, którzy chcą nosić dzieci już siedzące.

stoisko Tuli na targach Mother & Baby - Wrocław 2010

Ku miłemu zaskoczeniu, noszenie dzieci w Nosidłach Ergonomicznych zwróciło olbrzymia uwagę tatusiów, wcześniej nie bardzo zainteresowanych noszeniem. Mamusie, widzące swoich mężów z nosidełkiem i maluchem przytulonym do piersi, były szczęśliwe i uradowane.

Rezultatem był zakup nosidełka w kolorze wybranym przez mamusię, która była zadowolona z pięknego wzoru nosidła i faktu, że tatuś będzie nosił maleństwo.



Nie lubisz wiązać chusty, ale chcesz nosić dziecko

by Urszula Tuszewicka
on July 23, 2010
with 0 comments

Nie lubisz wiązać chusty? Nosidełka Ergonomiczne Tuli są bardzo łatwe w użyciu, mają niesamowite wzory, a w dodatku, podobnie jak chusty, zapewniają fizjologiczną pozycje nóżek dziecka.

Antropolodzy badający sposoby opieki nad dzieckiem na świecie zgadzają się, że w kulturach, w których powszechne jest noszenie, dzieci płaczą mniej, lepiej rozwijają się fizycznie, psychicznie i emocjonalnie, maja mniej kolek i szybciej się uczą.

Noszenie dziecka jest niezwykle pomocne w tworzeniu stałych więzi między Tobą a Twoim dzieckiem. Dzięki nosidełku lub chuście, dziecko może stać się integralną częścią Twojego codziennego życia i codziennych czynności. Poczucie bliskości Twojego malucha i zaspokajania jego podstawowych potrzeb jest bezcenne!

Noszenie jest także niezwykle wygodne dla opiekuna. Mając dwie wolne ręce i poczucie, ze dziecko jest bezpieczne i szczęśliwe, możesz pójść na zakupy, na spacer, zająć się starszym dzieckiem, a nawet uporządkować w domu. Mając dziecko blisko przy sobie, zapewniasz mu bezpieczeństwo. Noszenie w nosidełku jest idealnym rozwiązaniem na podróżowanie. W tłumie ludzi, pociągach, lotniskach, niezastąpione jest poczucie, ze dziecko jest bezpieczne. Wózek nie zawsze zapewnia takie bezpieczeństwo i nie zawsze jest wygodny w zatłoczonych  miejscach albo na piaszczystych plażach.

Najczęściej zadawane pytania przez rodziców to: od kiedy można nosić, w czym, jak nosić aby zapewnić zdrowy rozwój dziecka, czy noszenie nie rozpieszcza, czy i jak nosić w ekstremalnych temperaturach (wielkich upałach lub zimą), czy jestem złym rodzicem, jeżeli nie lubię wiązać chusty?

Większość odpowiedzi na te pytania można znaleźć na forach, w artykułach, książkach, ale ważne jest to, aby kierować sie własną intuicją i obserwować swoje własne dziecko. Przed zdecydowaniem sie w czym nosić, ważne jest zapoznanie sie z recenzjami i opiniami innych mam, nie bazując sie tylko na informacjach przekazywanych przez producentów. Kilka ważnych rzeczy na które warto zwrócić uwagę, to przede wszystkim pozycja ułożenia nóżek dziecka przy noszeniu!

Są na rynku nosidełka które pozwalają na noszenie dzieci przodem do świata. Pozycja ta uniemożliwia naturalne ułożenie nóżek dziecka w pozycje żabki. Nosidełka Miękkie, czyli Nosidełka ERGONOMICZNE lub Mei Tai, tak jak chusty, zapewniają fizjologiczną pozycję nóżek dziecka.

Takim nosidełkiem jest od niedawna dostępne na naszym rynku, Nosidełko Tuli. Jest to Nosidełko Ergonomiczne, a nie tradycyjne „wisiadełko”. Główną różnicą pomiędzy nosidełkami ergonomicznymi a tak zwanymi „wisiadełkami”jest to, że Nosidełko Ergonomiczne ma szerokie siedzisko i nie pozwala na noszenie przodem do otoczenia. W Nosidełku Tuli, dzięki szerokiemu siedzisku dziecko zachowuje naturalną pozycję fizjologicznej żabki, co wspomaga zdrowy rozwój stawów biodrowych. Zapobiegamy w ten sposób niefizjologicznemu zwisaniu nóżek, które ma miejsce w tradycyjnym nosidełku. Nosidełka ergonomiczne nie są usztywniane, dlatego dopasowują się do ciała dziecka. W tradycyjnych sztywnych nosidełkach dziecko ma niefizjologicznie wyprostowany kręgosłup.

Nosidełka Tuli, poza tym, ze oferują możliwość naturalnej pozycji fizjologicznej dziecka, są uszyte z najlepszej jakości, mięciutkiej 100% bawełny. Materiał jest przyjemny w dotyku, a stylowe wzory wzbudzają fascynacje wśród wielu rodziców w Polsce i w USA. Kolekcja nosidełek Tuli bierze pod uwagę także tatusiów, którzy chcą nosić swoje maleństwa, dlatego są dostępne neutralne, tatusiowe wzory.

Noszenie w nosidełkach ergonomicznych jest przez większość, doświadczonych w noszeniu swoich dzieci, rodziców zalecane od momentu, kiedy dziecko sztywno trzyma główkę lub nawet już samo siedzi. Różni producenci mają na ten temat różne zdania. Sama, jako producent nosideł miękkich, jeszcze raz podkreślam, ze ważne jest aby rodzic użył zdrowego rozsądku i poczytał jak najwięcej, aby wyrobić sobie WŁASNĄ opinię i pewność, że zapewnia swojemu dziecku komfort i zdrowy rozwój.

Noszenie Dzieci w chustach lub Nosidełkach Ergonomicznych nie rozpieszcza. Badania wykazują, ze dzieci noszone rozwijają się szybciej, bo będąc blisko rodzica czują się bezpieczne, nie tracą czasu na płacz, obserwują świat, z takiego samego punktu widzenia jak my. Zaufaj swojej intuicji i szanuj potrzeby swojego dziecka.

Nosidełka Tuli zapewniają, ze Noszenie dziecka w chuście lub nosidełku:

  • Kształtuje pewnego siebie rodzica – nie ma chyba przyjemniejszego uczucia niż poczucie, że spełniło się wszystkie potrzeby dziecka.
  • Zapewnia poczucie bezpieczeństwa. Pozwala na bezpieczne poruszanie się z dzieckiem – możesz swobodnie spacerować po mieście, galeriach, nawet lotniskach. Masz poczucie bezpieczeństwa, bo wiesz, ze dziecko jest przy tobie.
  • Jest wygodne – nosidełko Tuli zapewnia swobodne i łatwe poruszanie się i wolne ręce.
  • Zapewnia lepszy kontakt podstawowych potrzeb malucha.
  • Używanie nosidełka zachęca do częstego wychodzenia z dzieckiem, do spacerów a tym samym do gimnastyki i oddychania świeżym powietrzem.
  • Pozwala na dyskretne karmienie piersią – bez konieczności szukania miejsca do siedzenia.
  • Pozwala Ci na zajmowanie sie starszymi dziećmi mając malucha blisko przy sobie.
  • Umożliwia Ci przebywanie z dzieckiem gdziekolwiek i kiedykolwiek.

Dzieci noszone w chustach lub nosidełkach miękkich:

  • Uczą się więcej – dzieci nie są nazbyt pobudzone ale spokojne i uważne, co jest idealnym stanem do prawidłowego rozwoju układu nerwowego.
  • Szybciej stają się niezależne – kiedy twoje dziecko czuje się kochane i przytulane, staje się pewniejsze siebie i pewne tego, że zawsze może liczyć na Twoją pomoc.
  • Regulują swoje odruchy – rozwijają umiejętności ruchowe, koordynację i poczucie równowagi poprzez stałą możliwość obserwacji rodzica.
  • Są spokojniejsze – kiedy jesteś blisko dziecka i możesz szybko reagować na jego potrzeby, dziecko jest spokojne i nie ma potrzeby by marudzić.
  • Mniej płaczą – mniejsza dawka hormonów związanych ze stresem i płaczem powoduje, że dziecko jest szczęśliwsze i spokojniejsze.
  • Mają lepszy widok na świat – dzieci w wózkach widzą świat dorosłych tylko z poziomu kolan opiekunów.
  • Lepiej śpią – dzieci zasypiają szybciej i śpią dłużej, bo czują się bezpieczne.

Więcej na temat noszenia dzieci w nosidełkach ergonomicznych i Mei Tai na www.babytuli.pl Tuli – Nosidełka Ergonomiczne & Mei Tai

PRZECZYTAJ TEŻ KONIECZNIE O TYM, JAK ZRODZIŁ SIĘ POMYSŁ NA TULI

Nosidełko a NIE „wisiadełko”!

by Urszula Tuszewicka
on May 23, 2010
with 0 comments

Nadszedł czas, abym nauczyła się przyznawać do własnych błędów. Jest takie powiedzenie: 
"Błądzić jest rzeczą ludzką". Osobistego doświadczenia nikt nam nie odbierze, chociaż szkoda że zdobywa się je najczęściej kosztem własnym i swoich bliskich. 

To, co jest popularne, niekoniecznie jest słuszne – przekonałam się całkiem niedawno. Stary, a jednak głupi jest człowiek, ale tylko skrajny idiota (gr. idios – własny, swoisty) ogranicza się tylko do swoich przekonań, nie licząc się ze zdaniem innych. Przeciwnym, mało przyjemnym zjawiskiem jest natomiast tzw. owczy pęd i całkowity brak własnego poglądu. 

Pobieżnie przeglądając najbardziej popularne fora internetowe dla rodziców, spotkałam się z interesującym zjawiskiem uwielbienia wzrastającego wokół modnego ostatnio w niektórych kręgach tzw. chustowania. Być może pierwsze wrażenie osoby, która nie zgłębi tematu i zrazi się reprezentowanym przez niektórych użytkowników forum radykalizmem będzie negatywne. Można więc, parafrazując myśl Ludwika Pasteura, powiedzieć, że mało wiedzy oddala od noszenia, dużo wiedzy sprowadza do niego z powrotem. Ponadto dodatkowym utrudnieniem jest enigmatyczny język osób udzielających się na forum. Można znaleźć nawet zestawione słowniczki, które mają ułatwić osobom nowym na forum zrozumienie tematów. Ja jednak należę do osób, które usiłują składać meble bez instrukcji obsługi i czytać fora bez wewnętrznych słowniczków. Kiedy więc przeczytałam temat wykazujący wyższość chust nad wisiadłem, pomyślałam błędnie oczywiście, że wisiadłem określa się każde nosidło nie będące chustą. A jednak słowniczek trzeba mi było przeczytać w całości. Wiedziałabym wtedy, że są różne typy nosideł – te złe i te dobre, jak w amerykańskim filmie normalnie (good cop / bad cop). Efekt był taki, że napaliłam się jak szczerbaty na suchary na noszenie synka w chuście, a kiedy okazało się, że mi ten sposób jednak nie odpowiada, załamałam się, a na czole miałam wypisane Bo ja Złom Matkom jestem! Uznałam, że chusty są przereklamowane i dziecko nie potrzebuje być noszone. Chciałam w ten sposób uciec do metody Cry-It-Out (wypłakiwania się), ale na szczęście moje instynkty zwyciężyły i intuicyjnie nie pozwalałam dziecku płakać, biorąc je w objęcia. Trudna była moja walka pomiędzy nowymi trendami cywilizacji, a metodami naturalnego opiekowania się dziećmi. Ostatecznie jednak zdecydowałam się, że nie będę tresować swojego dziecka. Nie wierzę, że niemowlę może płakać bez powodu, albo złośliwie (sic!), więc na każde jęknięcie staram się reagować od razu! Argument o przyzwyczajeniu dziecka do noszenia na rączkach odtrąciłam, ponieważ ono i tak przez dziewięć miesięcy było noszone, tulone i kołysane w każdej chwili! Ponadto jakie dziecko, kiedy nauczy się chodzić będzie chciało być uwiązane bez przerwy do maminych rączek?

Nie widzę racjonalnych argumentów przeciwko noszeniu dziecka. Uważam, że skoro podstawowym zmysłem noworodka jest dotyk, nie wolno mu odbierać przyjemności przebywania blisko siebie! Dzieci naprawdę szybko się uczą i jeśli są cały dzień szczęśliwe, wytulone i nic im nie dolega, to wieczorem spokojnie zasną w swoim łóżeczku. 

Chciałam w tym miejscu zaznaczyć, że fizjologiczna pozycja, jaką dziecko przyjmuje w chuście / nosidle (kolanka powyżej pupy) pomaga dziecku zdrowo się odgazować i nie będzie go wybudzał ból brzuszka! Pozostawione w bezruchu przez cały dzień w łóżeczku nie ma takiej możliwości. 

Trudno byłoby jednak funkcjonować w typowym domu, mając obie ręce zajęte noszeniem dziecka, dlatego chusta wydawała się tutaj konieczna, a jednak ku mojemu przerażeniu nie pasowała mi. I co jeżeli komuś, tak jak mi, z różnych względów (estetycznych, praktycznych, obojętniejakich) chusta nie odpowiada, a słusznie nie chce pozostawiać dziecka w łóżeczku, bujaczku, leżaczku i innych podobnych? Zamiast w uczuciu klęski, porażki, przegranej chodzić sfrustrowanym jak ja, Bo ja Złom Matkom jestem! i nie czytać słowniczków (bo po co? Kto czyta regulaminy zanim kliknie OK?) warto sięgnąć po dobre nosidło nie będące wisiadłem, czyli miękkie, ergonomiczne. 

Na całe szczęście, znalazło się kilka dobrych osób, które grzecznie, bądź nie, mniej lub bardziej spokojnie wyjaśniły mi, że wisiadło to nie nosidło, i powróciłam z podkulonym ogonem do wspomnianego wcześniej forum (tym razem z uwzględnieniem słowniczka). Stajemy tu pomiędzy kobietami z buszu z dzikimi dziećmi w kolorowych szmatkach, a kolejnym super wymysłem cywilizacji, czyli sztywnym nosidłem (wisiadłem) absolutnie nie ergonomicznym, gdzie niemowlę dynda sobie nóżkami mało radośnie, z całym ciężarem ciała opartym w punkcie krocza (jak do tego dojdzie zamoczona pieluszka, to dziękuję...), ale przecież to takie popularne, wygodne i niewymagające rozwiązanie. Chociażby przeglądając oferty sklepów internetowych jesteśmy zasypywani właśnie różnymi modelami wisiadeł, przy których giną pojawiające się sporadycznie odpowiednie nosidła. Nie bez powodu także są one jednym z tańszych rozwiązań i chociaż nie zawsze cena jest adekwatna do jakości, tutaj jednak w większości przypadków warto poświęcić czas na dłuższe poszukiwania i zainwestować w zdrowie i bezpieczeństwo. 

Nosidła ergonomiczne miękkie mają cechy zarówno dzikiej chusty, jak i praktycznego super ucywilizowanego wisiadła, ale z zachowaniem wszystkich warunków bezpieczeństwa. Pozycja przodem do świata jest nie do przyjęcia ze względu na niekorzystne ułożenie kręgosłupa (dziecka). Dziecko, zarówno w chuście jak i nosidle, przylega ciasno i bezpośrednio do ciała rodzica (brzucha, biodra lub pleców), co pozwala nam odczuwać każdy jego ruch i napięcie mięśni, a to z kolei ułatwia rozpoznanie, kiedy odczuwa ono jakiś dyskomfort lub niepokój. Bardzo ważne jest także zapewnienie bezpiecznej pozycji w przypadku, kiedy dziecko zasypia. Podstawą wydaje się wspomniane już wcześniej ułożenie nóżek w pozycji żabki , które obejmują rodzica, co pozwala uniknąć uszkodzeń stawów biodrowych a wręcz koryguje istniejące wady bioderek. Jest to wygodne zwłaszcza podczas chodzenia po schodach, siadania lub kucania. Wiszące swobodnie w wisiadle nóżki krępują ruchy nóg osoby noszącej, a przy próbie siadania, kucania i chodzenia po schodach uciskają nóżki dziecka. Jeżeli ktoś wybiera wisiadło zamiast chusty, kierując się wygodą jego zakładania, powinien zrezygnować z tego nieświadomie błędnego wyboru, ponieważ osobiście zapewniam, że nosidła miękkie ergonomiczne są o wiele łatwiejsze w obsłudze! Zakłada się je szybciej (mają mniej klamerek, które trzeba zapiąć), są wygodniejsze zarówno dla dziecka, jak i dla noszącego, a ponadto w większości mają dodatkowe zabezpieczenia przed rozpięciem, czego o zgrozo w wisiadle nie widziałam. Ich miękka konstrukcja idealnie naśladuje chustę, co daje bezpieczne podparcie dla całego kręgosłupa dziecka, a pozycja dziecka przylegającego do naszego ciała, analogiczna do tej w chuście, pozwala na takie ułożenie środka ciężkości, że ciężar dziecka jest praktycznie nie odczuwalny dla naszych ramion, pleców i bioder. 

Dziecko noszone w chuście lub nosidle jest naturalnie i łagodnie stymulowane poprzez obserwowanie codziennych czynności wykonywanych przez rodzica. Notorycznie pozostawiane samo sobie w łóżeczku lub nawet przy zabawce interaktywnej szybko ulega znudzeniu, a więź miedzy nim, a rodzicem zanika. Można się wtedy spotkać z sytuacją, że nadmiernie pobudzone głośną zabawką dziecko staje się przemęczone, co w ostateczności sygnalizuje płaczem lub krzykiem. Powracający do niego rodzic jest pozbawiony możliwości dostrzeżenia wcześniejszych symptomów zmęczenia lub znudzenia i uniknięcia płaczu, który znowu uniemożliwia wyciszenie się i spokojne zaśnięcie. Oczywiście wspólna zabawa z dzieckiem z wykorzystaniem różnych zabawek jest jak najbardziej wskazana! Uważny rodzic szybko zauważy pierwsze znużenie i zakończy zabawę w porę. Dziecko będące blisko rodzica, w każdej chwili samo może wtulić się w jego ramiona odwracając się od dodatkowych bodźców. Rodzic noszący swoje dziecko także będzie mógł łatwiej wyczuć, kiedy dziecko staje się senne, kiedy głodne itp. W ten sposób jeszcze przed napadem płaczu, może odpowiednio zareagować i wyjść na przeciw potrzebom dziecka. Dziecko będące z dala od rodzica płacze nie tylko dlatego, że coś je boli lub jest głodne. Może po prostu czuć się samotne lub brakuje mu poczucia bezpieczeństwa, a my powinniśmy to uszanować i temu zaradzić. W momencie porodu gwałtownie traci cały swój świat i potrzebuje czasu, aby zaadoptować się do nowych warunków. Każdy z nas zresztą po zmianie chociażby miejsca zamieszkania, pracy lub szkoły potrzebuje czasu na aklimatyzację, tym bardziej więc powinniśmy zrozumieć niemowlęta! To cywilizacja i pogoń za wygodą kusi nas, aby odkładać dziecko do łóżeczka lub przeróżnych bujaczków, żeby się wypłakało, żeby nie szantażowało, żeby się nie przyzwyczajało, żeby tylko nie zajmowało czasu rodzicowi, który ma przecież swoje doskonale ułożone i zaplanowane życie. Oczywiście nie chcę tu uogólniać i krytykować leżaczków bujaczków i innych hamaczków, ale uprzejmie uwrażliwiam Drogich Rodziców, aby potrafili zaufawszy swojej intuicji i instynktom zachować złoty środek i korzystali z tych pomocy z sercem.

Taki złoty środek daje chusta / nosidło, ponieważ dziecko może wciąż pozostawać blisko, a rodzic może ze spokojem wykonywać większość domowych obowiązków, zapewniając dziecku wspaniałe atrakcje! O ile ciekawszy jest świat oglądany w ramionach mamy, kiedy chodząc łagodnie się kołysze. Jest tyle wrażeń, a ponadto stymulują się mięśnie i zmysł równowagi. Ten naprawdę niepozorny sposób stosowany od wieków w krajach Trzeciego Świata, jest o wiele lepszy niż pozostawienie maleństwa samego sobie w nudnej pozycji leżącej pod martwo wiszącymi tuż nad nosem, albo poza zasięgiem rączki grzechotkami. „Weź mnie, weź mnie na ręce. Mi nie potrzeba nic więcej” śpiewają dzieci w Arce Noego. I nie, żebym wybitnie lubiła ten zespół, ale słowa te są kwintesencją myśli, jaką chciałam tu ująć. 

Autor - Basia, 23/05/10

Customer's Favorites

Show products here! Go to the 'Product display settings' section of the theme settings in your Admin area to set up the collection you want to show!

Customer's Favorites

Create a collection for products to feature here, then enable through the Theme Settings page.